Warto wiedzieć !
Czy analiza ruchu pojazdów ciężkich na ulicy Źródlanej jest rzetelna?
Stowarzyszenie, na podstawie dołączonych do wniosków raportów o oddziaływaniu przedsięwzięć na środowisko, przeanalizowało zaplanowany ruch transportowy w kontekście realiów naszej lokalnej infrastruktury.
Kluczowym faktem jest to, że ulica Źródlana została przewidziana jako droga obsługująca aż dwie planowane fermy drobiu. Z dokumentacji wynika, że dla pierwszej z nich zaplanowano 7 pojazdów ciężkich na dobę, a dla drugiej 5 ciężarówek dziennie. Na pierwszy rzut oka 12 ciężarówek dziennie nie brzmi alarmująco, jednak te wyliczenia całkowicie ignorują specyfikę naszej drogi.
Ulica Źródlana jest drogą ślepą. Każda ciężarówka, która dojedzie do ferm po obornik, paszę czy drób, nie ma możliwości dalszej jazdy i musi wracać tą samą trasą. W praktyce deklarowane 12 ciężarówek dla obu ferm oznacza co najmniej 24 przejazdy wielkich zestawów transportowych na dobę po jednym, wąskim odcinku osiedlowej drogi.
Wyliczenia w dokumentacji milczą również o całym pozostałym ruchu: samochodach dostawczych, wozach technicznych, autach pracowników czy sprzęcie rolniczym. Na tej samej drodze codziennie odbywa się przecież zwykły ruch mieszkańców oraz osób dojeżdżających do lasu.
Ulica Źródlana nie posiada chodnika, a każdego dnia chodzą nią piesi, w tym dzieci. Wpuszczenie sznura ciężkich pojazdów na ślepą drogę to nie tylko stały hałas, spalinowy smród, pył i drgania niszczące budynki. To przede wszystkim bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia naszych bliskich. Nie pozwólmy na to, aby spokój i bezpieczeństwo naszych rodzin zostały poświęcone dla przemysłowego biznesu!
Czy przemysłowa ferma naprawdę opłaca się Gminie?
Czy przemysłowa ferma naprawdę opłaca się Gminie?
Duża inwestycja automatycznie kojarzy się z dużymi wpływami do budżetu. Ale czy rzeczywiście tak jest? I czy przy ocenie jej opłacalności powinniśmy kierować się wyłącznie pieniędzmi?
W przypadku przemysłowej hodowli drobiu trzeba przestać wierzyć w obietnice i po prostu policzyć całkowity bilans. Z jednej strony mamy potencjalne, w rzeczywistości znikome wpływy podatkowe. Z drugiej strony stały, ciągły transport ciężki, bezpośrednią dewastację osiedlowych dróg, drastyczne zużycie wody, hałas, pylenie oraz nieustanny odór. Najgroźniejsze są jednak koszty, których nie da się przeliczyć na pieniądze: zniszczone środowisko, utrata czystego powietrza, spadek komfortu codziennego życia oraz drastyczny spadek wartości prywatnych domów i działek, stanowiących dorobek całego naszego życia.
Twarda się rozwija – twarde dane z Raportu Wójta
I właśnie tutaj pojawia się kluczowy fakt, o którym władze gminy nie mogą zapomnieć. Z oficjalnego „Raportu o stanie Gminy Tomaszów Mazowiecki za 2025 rok” wynika, że Twarda liczy obecnie 673 mieszkańców – czyli o 5 osób więcej niż rok wcześniej.
Nie jesteśmy miejscowością, która się wyludnia lub podupada. Przeciwnie – Twarda przyciąga nowe rodziny i dynamicznie się rozwija. Co więcej, sama Gmina wskazuje w Raporcie, że jej priorytetem jest tworzenie dogodnych warunków do osiedlania się nowych mieszkańców poprzez rozwój infrastruktury społecznej. Rozwój mieszkaniowy i rekreacyjny Twardej to nie jest wyłącznie życzenie mieszkańców – to oficjalny kierunek rozwoju wyznaczony przez samą Gminę.
Woda, czyste powietrze, zdrowie dzieci i spokój nie mają swojej ceny w cenniku podatkowym. A przecież właśnie te elementy sprawiają, że ludzie wybierają Twardą jako swoje miejsce do życia.
Czas na jasne pytanie do Władz Gminy!
1 września kończą się konsultacje społeczne w sprawie planowanej fermy na działce nr 578. To jest moment, w którym nasz głos musi wybrzmieć najgłośniej. Zadajmy Wójtowi jedno proste pytanie:
CZY PRZEMYSŁOWA FERMA DROBIU JEST RZECZYWIŚCIE DOBRYM KIERUNKIEM ROZWOJU DLA TWARDЕJ I CAŁEJ GMINY?
Twarda się rozwija. Twarda przyciąga mieszkańców. Nie pozwólmy, aby nasza przyszłość została podporządkowana przemysłowej produkcji drobiu! Mieszkańcy Twardej i Stowarzyszenie wkrótce poznają prawdę!
Źródło: „Raport o stanie Gminy Tomaszów Mazowiecki w 2025 roku”.
Wieś dla mieszkańców czy dla wielkiej produkcji?
Dziś jest 14 września. Jutro, 15 września, rozpoczyna się kolejne posiedzenie Sejmu. W jego porządku obrad znalazło się pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu ochrony rolniczych funkcji produkcyjnych wsi – druku nr 3029. W Sejmie znajduje się również drugi projekt dotyczący tej samej problematyki – prezydencki projekt ustawy o ochronie funkcji produkcyjnej wsi, druk nr 3032. Oba projekty zostały skierowane do pierwszego czytania.
Rządowy projekt ma wzmocnić ochronę działalności rolniczej i ograniczyć konflikty związane m.in. z postępującą urbanizacją terenów wiejskich. Przewiduje szczególne rozwiązania dotyczące tzw. immisji związanych z działalnością rolniczą. Chodzi m.in. o takie oddziaływania jak hałas, zapachy czy odgłosy zwierząt. Projekt przewiduje również rozwiązania dotyczące nabywania nieruchomości na terenach wiejskich – nabywca ma być świadomy możliwości występowania uciążliwości związanych z działalnością rolniczą prowadzoną na nieruchomościach sąsiednich.
Projekt prezydencki również ma chronić funkcję produkcyjną wsi, ale jego założeniem jest znalezienie równowagi pomiędzy prawem rolnika do legalnego i przewidywalnego prowadzenia produkcji rolnej a prawami mieszkańców obszarów wiejskich do ochrony zdrowia, środowiska i porządku publicznego. Obejmuje zarówno produkcję roślinną, jak i zwierzęcą.
Warto wiedzieć również, skąd wziął się rządowy projekt. Przy jego przygotowaniu Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi prowadziło konsultacje i korzystało z postulatów środowisk związanych z rolnictwem, w tym przedstawicieli samorządu rolniczego, organizacji rolniczych i rolników.
W tym kontekście warto zwrócić uwagę na raport przygotowany przez Unię Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego (UPEMI) – „Raport o wyzwaniach prawnych i społecznych na współczesnej wsi”. Dokument przedstawia perspektywę branży produkcji zwierzęcej i odnosi się m.in. do problemów prawnych i społecznych związanych z prowadzeniem działalności rolniczej.
Nie oznacza to, że UPEMI przygotowała rządowy projekt ustawy. Projekt jest projektem Rady Ministrów, przygotowanym w ramach prac Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Warto jednak wiedzieć, jakie środowiska uczestniczyły w debacie i jakie problemy oraz postulaty były przedmiotem prac nad zmianami prawa.
Dlaczego interesuje nas to w Twardej? Bo nie jest to abstrakcyjna dyskusja dotycząca wyłącznie rolnictwa.
W Twardej już dziś prowadzimy postępowania dotyczące planowanych wielkotowarowych ferm drobiu. Dlatego każda zmiana prawa dotycząca relacji pomiędzy działalnością rolniczą a prawami mieszkańców może mieć w przyszłości znaczenie także dla takich miejscowości jak nasza.
Chodzi o problemy, które znamy z własnego podwórka: zapachy, hałas, ruch pojazdów, wpływ na środowisko i wodę, bezpieczeństwo, komfort życia oraz sposób korzystania z własnych nieruchomości.
Na dziś żaden z tych projektów nie jest jeszcze obowiązującym prawem. Ich treść może się zmienić w toku prac parlamentarnych.
Ale właśnie dlatego warto je obserwować teraz, a nie dopiero wtedy, gdy nowe przepisy zostaną uchwalone.
Warto również znać różne głosy w tej sprawie.
Portal „Zielone Wiadomości” poświęcił rządowemu projektowi artykuł zatytułowany „Lex Smród – politycy i lobbyści legalizują degradację wsi”, przedstawiając krytyczne stanowisko wobec proponowanych zmian.
Przeczytaj artykuł „Lex Smród” w Zielonych Wiadomościach
Warto przeczytać. Warto znać argumenty obu stron. I warto wiedzieć, jakie prawo może obowiązywać na wsi, w której mieszkamy.
Stowarzyszenie na rzecz Ochrony Mieszkańców i Środowiska w Twardej będzie śledzić dalszy przebieg prac parlamentarnych.
Bo jeżeli zmieniają się przepisy dotyczące funkcjonowania wsi, mieszkańcy wsi powinni wiedzieć o tym pierwsi.
Warto wiedzieć. Warto pytać. Warto mieć wpływ.
Źródła: Sejm RP – druki nr 3029 i 3032; Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi; UPEMI – „Raport o wyzwaniach prawnych i społecznych na współczesnej wsi”. [.pdf, 2.66 MB]
Konsultacje się skończyły. Ale co dalej z naszymi uwagami?
Udział społeczeństwa w sprawie planowanej fermy na działce 578 już się zakończył. Mieszkańcy składali uwagi i wnioski, które — jak wynika z obwieszczenia Wójta [.pdf, 166.46 kB] — zostały przekazane inwestorowi, aby mógł przedstawić swoje stanowisko i odnieść się do zgłoszonych kwestii. Inwestor przedłożył następnie wyjaśnienia i uzupełnienia dokumentacji, które zostały uwzględnione w ujednoliconym raporcie.
I właśnie tutaj pojawia się pytanie: co dalej z naszymi uwagami?
Postępowanie zostało ponownie przedłużone — tym razem do 31 grudnia 2026 roku. Jednocześnie Stowarzyszenie, a wraz z nim mieszkańcy, nadal nie znają treści stanowiska inwestora, zakresu dokonanych uzupełnień ani aktualnej wersji ujednoliconego raportu.
Co istotne, w publicznej Bazie Ocen Oddziaływania na Środowisko nie ma obecnie ujednoliconego raportu wraz z jego uzupełnieniami, o którym mowa w najnowszym obwieszczeniu Wójta.
Nie znamy również treści pism i materiałów przekazanych organom opiniującym i uzgadniającym, które mają obecnie ponownie analizować aktualny materiał sprawy.
Warto przy tym zauważyć pewną dysproporcję w dostępie do informacji. Inwestor otrzymuje możliwość odniesienia się do zgłaszanych uwag i przedstawienia własnego stanowiska. Tymczasem Stowarzyszenie, które musiało podjąć działania, aby uzyskać możliwość udziału w postępowaniu, a także mieszkańcy Twardej, chcąc poznać aktualny stan sprawy, muszą sami poszukiwać informacji, sprawdzać dostępne dokumenty i występować z kolejnymi wnioskami o ich udostępnienie.
W tej sytuacji szczególnie istotna staje się przejrzystość postępowania i dostęp mieszkańców do aktualnej dokumentacji. Tym bardziej że inwestor otrzymuje możliwość przedstawienia swojego stanowiska, podczas gdy Stowarzyszenie i mieszkańcy Twardej, chcąc poznać dalszy tok sprawy, muszą występować o udostępnienie kolejnych dokumentów.
Ile jeszcze będzie trwało postępowanie, zanim będzie można zobaczyć pełny, aktualny materiał sprawy?
Dlatego 28 września Stowarzyszenie złożyło do Wójta wniosek o udostępnienie aktualnego materiału dowodowego — w tym ujednoliconego raportu wraz z uzupełnieniami, stanowiska i wyjaśnień inwestora oraz pism i materiałów przekazanych organom opiniującym i uzgadniającym.
Bo udział społeczeństwa to nie tylko możliwość złożenia uwag. Ważne jest również to, co dzieje się z nimi później.
Warto wiedzieć. Warto pytać. Warto mieć wpływ.

